.

.
Pierwszy polski blog z k-popowymi scenariuszami.
Wszystkie scenariusze są mojego autorstwa! Kopiowanie i rozpowszechnianie - zabronione!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chanyeol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chanyeol. Pokaż wszystkie posty

13 sierpnia 2013

EXO-K - Gdy jego życie lega w gruzach (Chanyeol)


- Przestań!
- Przestań!
- Mówię serio!
- Mówię serio!
- Chanyeol...przestań no! - warknęłaś podirytowana.
- Nie chcę!
Wygięłaś usta niezadowolona. Oj tak. Park Chanyeol uwielbiał cię przedrzeźniać. Zawsze to robił, żeby cię zdenerwować. Wiedziałaś jednak, że tylko się z tobą droczy i nigdy nie byłaś na niego za to zła.
- Chanyeol... - uśmiechnęłaś się delikatnie. - Mówię poważnie. Jestem zmęczona na takie wygłupy...
          Uczyliście się razem całe popołudnie - lada dzień mieliście mieć ważne egzaminy, które musieliście zdać. Głowa ci już pękała od natłoku informacji i w tej chwili twoim jedynym marzeniem było walniecie się do łóżka. Ale chłopak chyba tego nie rozumiał.
Naburmuszył się. Rzucił ołówkiem w bok, wyraźnie obrażony.
- Ale się uśmiechasz... - wytknął ci.
- No i co z tego?
- Zmęczony człowiek nie ma nawet sił na uśmiech... - na jego twarzy pojawił się wredny uśmieszek.
- Tak? No to jestem wyjątkiem, o! - pokazałaś mu język.

17 lutego 2013

EXO-K - Gdy chce powiedzieć ci coś ważnego (Chanyeol)


          Obudziło cię uporczywe stukanie. Otworzyłaś zaspane oczy, spoglądając w okno. Brzmiało to tak, jakby ktoś rzucał małym kamyczkami w ramę okna twojego pokoju. Zaintrygowana, podniosłaś się z łóżka, by sprawdzić, kto i dlaczego zakłóca twój cenny sen. Zaledwie podniosłaś roletę, cofnęłaś się oślepiona i zaskoczona jednocześnie.
Oślepiona, bo na zewnątrz było okropnie biało! Jeszcze wczoraj przecież lało jak z cebra, a dzisiaj widziałaś na dworze najprawdziwszy śnieg! Zaskoczona, bo kolejny kamyczek poleciał w twoim kierunku, więc szybko się cofnęłaś. Po chwili nie zważając na to, albo zapominając o pogodzie, zirytowana otworzyłaś okno. Przywitało cię lodowate powietrze i głośny śmiech, dochodzący z dołu. Schyliłaś głowę. Już wiedziałaś czyja to sprawka.
- Ostatni raz ktoś próbował tak właśnie zwrócić swoją uwagę, gdy byłam w pierwszej klasie - zaczęłaś, uśmiechając się pod nosem. Zastanowiłaś się przez chwilkę, po czym, dodałaś: - Mój tata się nim zajął i już nigdy więcej go nie widziałam...
Chanyeol dostał ataku śmiechu. Musiałaś przyznać, że wyglądał zabawnie w tej grubej kurtce i futrzanej czapce, w której wyglądał jakby urwał się z Syberii.
- Nie boję się - powiedział beztrosko.
- Na pewno? - zażartowałaś.
- _____, jeśli myślisz, że tą wymówką sprawisz, że ucieknę z krzykiem, to się mylisz! - pogroził ci palcem, śmiejąc się. - Chodź na dwór! Zobacz, jak jest fajnie! - zaczął kopać biały puch, wyraźnie szczęśliwy.