.

.
Pierwszy polski blog z k-popowymi scenariuszami.
Wszystkie scenariusze są mojego autorstwa! Kopiowanie i rozpowszechnianie - zabronione!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Exo-M. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Exo-M. Pokaż wszystkie posty

6 września 2013

EXO-M - Gdy pokonuje swój strach (Luhan)



- Lulu, chodź tutaj!
- Wolę zostać na dole!
- Nie, chodź na górę, proooszę!
Wygięłaś usta, wychylając się za barierkę i patrząc na swojego przyjaciela, który siedział na trawie z założonymi rękoma. Nie wiedziałaś, jak go przekonać, by do ciebie dołączył...
- Mama powiedziała, że miejsca, które są wysoko położone, są niebezpieczne - upierał się przy swoim, przez co parsknęłaś śmiechem.
- Ale tu nie jest niebezpiecznie! Jest fajnie! - cieszyłaś się, podziwiając okolicę z góry. Tutaj wszystko wyglądało inaczej. No i Luhan był jeszcze mniejszy, niż zazwyczaj. Haha.
Chłopiec wstał, spoglądając w górę.
- To wygląda, jakby miało się zaraz rozpaść na kawałki - w jego głosie usłyszałaś obawę. - Spadniesz na dół i zrobisz sobie krzywdę!

8 czerwca 2013

EXO-M - Gdy udziela wywiadu (Kris)


          Ściskałaś mocno w dłoniach najnowszy numer "Yes Magazine". Po co? A choćby tylko dlatego, że znajdowało się w nim 50 pytań do Krisa! Niestety nie dane ci było przeczytać czasopisma, bo zaledwie spojrzałaś na pierwszą stronę, twoja osobista "przestrzeń" została brutalnie naruszona...
- Ej, chłopaki, ja tu próbuję czytać! - starałaś się wszystkich przekrzyczeć, ale zagłuszyły cię głośne rozmowy, śmiechy i brzdękanie talerzy. Strzeliłaś facepalma, marudząc pod nosem: - Faceci...
Że też zgodziłaś się na tę przeklętą kolację! Teraz też siedziałaś pomiędzy nimi, ściśnięta jak serdelka, łypiąc na każdego spode łba.
          W dormie EXO panował istny chaos! Rozumiałaś, że przygotowują się do comebacku, ale nie mogłaś zrozumieć jak wytrzymują będąc ze sobą jako cała dwunastka?! Byli zdecydowanie za głośni! Czy tylko ciebie zaczynała boleć głowa?
Chłopcy zaczęli jeść. Po treningu byli głodni jak wilki. Tylko dlaczego miałaś dziwne wrażenie, że kogoś brakuje?
- Gdzie jest Kris?
Wszyscy zerknęli w twoją stronę zaskoczeni, jakby dopiero teraz cię zauważyli. Czy ty naprawdę byłaś niewidzialna?! Chanyeol przełknął, po czym wypalił:
- Został dłużej.
Ta odpowiedź wcale cię nie zadowoliła, choć musiała, bo sekundę później znów byli zajęci konsumpcją. Wdychając, otworzyłaś czasopismo, trafiając od razu na wywiad.

19 maja 2013

EXO-M - Gdy wiek jest przeszkodą w miłości (Xiumin)


          Wracałaś z zakupów trzymając pełne siatki w obu dłoniach. Co chwilkę zerkałaś podenerwowana to na jedną, to na drugą. Miałaś dziwne wrażenie, że w połowie drogi do domu, po prostu nie wytrzymają i pękną, bo były zbyt przeciążone. Miałaś jednak nadzieję, że uda ci się je donieść, bez jakichkolwiek problemów technicznych. Ale nie...
          Reklamówki pękły z trzaskiem, tuż przed klatką schodową. Jęknęłaś rozdrażniona. A trzeba było wziąć tę płatną, mocniejszą siatkę, albo nie robić tak dużych zakupów!
Rzuciłaś się w kierunku uciekających jabłek, które potoczyły się we wszystkie strony. Już miałaś jedno złapać, gdy tuż przed nim pojawiła się czyjaś stopa. A dokładnie to trampek...
Spojrzałaś w górę niepewnie. To był chłopak. Jedyne słowo, które przyszło ci do głowy w tym momencie było: "Śliczny". Jego twarz okalały promienie słońca, oczy patrzyły na ciebie zdziwione. Był starszy od ciebie. I to bardzo. Mimo to, twoje serce zabiło szybciej. Był idealny. Miałaś wrażenie, że już go gdzieś widziałaś. Ale...to raczej niemożliwe. To jak strzała Amora...

9 marca 2013

EXO-M - Gdy chce się tobą zaopiekować (Luhan)


          Leżałaś na łóżku przygnębiona i zła. Tak, byłaś zła na cały świat. Dookoła ciebie leżały zużyte chusteczki i kawałki podartego papieru, na którym próbowałaś przelać swój ból i upokorzenie, jakiego doznałaś. Jednak nie miałaś na to siły. To i tak nie sprawi, że poczujesz się lepiej... Jedyne co mogłaś teraz robić, to użalać się nad sobą i patrzeć na zdjęcie pewnego blondyna na twoim wyświetlaczu telefonu. Tak bardzo chciałaś, żeby tu był. Ale nie mogłaś na niego liczyć. Wróci do Chin dopiero za kilka dni. Dla ciebie była to cała wieczność...
          Luhan cieszył się z wcześniejszego przyjazdu. Nie uprzedził cię, bo chciał zrobić ci niespodziankę. Teraz też szedł korytarzem jak na paluszkach, by stanąć pod drzwiami twojego pokoju, zaalarmowany. Niewiele myśląc, wparował do środka, prawie przysparzając cię o zawał serca.
- Luhan?! - spojrzałaś na niego załzawionymi oczami. Skąd on się tu wziął? Przecież był w Korei!
Chłopak rozejrzał się po pokoju, widząc w jakim jest stanie. Przeniósł swój wzrok na ciebie. W jego oczach ujrzałaś troskę.
- _____, co się stało? - zapytał przestraszony.
Usiadłaś na łóżku, pociągając nosem. Spuściłaś wzrok, a potem wyszeptałaś:
- Wyrzucili mnie z pracy.
- ŻE CO?! - Luhan wytrzeszczył oczy. - Dlaczego? Przecież byłaś najlepsza!

14 listopada 2012

Exo-M - Gdy pomaga ci w przeprowadzce (Xiumin)


Dzisiaj był twój najszczęśliwszy dzień na świecie! Wreszcie po kilku tygodniach załatwiania i biegania po urzędach, dostałaś nowe mieszkanie, do którego właśnie się przenosiłaś. Dotychczas mieszkałaś na niezbyt wielu metrach kwadratowych, ale teraz będziesz się mogła czuć o wiele swobodniej. Już nie mogłaś się doczekać!
Z wypiekami na policzkach, obserwowałaś firmę przewozową, gdy po kolei przywozili wszystkie twoje meble. Zajęło to dosyć czasu, ale gdy w końcu skończyli, w twoim mieszkaniu zostały jedynie wielkie pudła z ubraniami, książkami i innymi podobnymi rzeczami.
Twojej radości nie było końca, więc jak na skrzydłach poleciałaś otworzyć drzwi, do których ktoś dzwonił. Musiałaś przyznać, że nieco się zdziwiłaś.
- Niespodzianka! - Xiumin wyszczerzył się w twoją stronę jak wariat.
- Eee, skąd wiedziałeś? - zapytałaś zaskoczona. - Jeszcze nawet nie podałam ci adresu...
- Pracownicy tej firmy przewozili też nasze rzeczy, więc... - wpuściłaś go do środka, a ten od razu zaczął rozglądać się na boki. - Wow! Jest naprawdę ładne! - musiał zajrzeć, do każdego pomieszczenia.
- Komawo - uśmiechnęłaś się, po czym zmarszczyłaś brwi. Chcesz mi powiedzieć, że wypytywałeś tych ludzi o mój adres? - skrzyżowałaś ramiona, powracając do tematu.
- Musiałem, bo mi nie chciałaś powiedzieć! - odparł oburzony.
- Bo chciałam się najpierw rozpakować, a potem cię zaprosić... - odpowiedziałaś spokojnie. Wiedziałaś, że ma hopla na punkcie porządków i sortowania różnych rzeczy, a chciałaś mu zaoszczędzić tego widoku.
- Nie podoba ci się moja niespodzianka? - zapytał smutno. - No to idę, pa - odwrócił się na pięcie.
Yah! Czekaj! Tylko żartowałam! - zawołałaś, biegnąc za nim. Ten zatrzymał się nagle, przez co wpadłaś na niego. - Mianhe... - zaczerwieniłaś się, po czym odsunęłaś się szybko.
Chłopak tylko nieśmiało się uśmiechnął.
-Przecież wiem! - zaśmiał się. - Chodź, pomogę ci się rozpakować! - pociągnął cię za rękę, a ty ponownie spłonęłaś rumieńcem. Dobrze, że tego nie zauważył.