.

.
Pierwszy polski blog z k-popowymi scenariuszami.
Wszystkie scenariusze są mojego autorstwa! Kopiowanie i rozpowszechnianie - zabronione!

12 września 2021

Zapowiedź?

Niedługo pojawi się mała zapowiedź nowego scenariusza z Jin'em z BTS. 

Mam nadzieję, że oczekujecie go bardzo mocno po tak długim czasie braku mojej aktywności. Nie wiem jak Wy, ale ja się nie mogę doczekać ;)

Do usłyszenia!

~Krystal 



5 czerwca 2021

5 lat?


Tutaj Krystal :)

Trochę czasu minęło, huh? To było naprawdę 5 długich lat. Wiele rzeczy zdarzyło się przez ten czas. Skończyłam szkołę, zmieniłam miejsce zamieszkania i w dodatku opiekuję się psem. Dorosłam trochę, tak jak Wy z resztą.

Strasznie mi przykro, że opuściłam tego bloga. Był to pierwszy blog w tematyce kpopu ze scenariuszami i byłam naprawdę zaskoczona, gdy Wam się spodobał i bardzo chętnie go czytaliście. Każdy Wasz komentarz był dla mnie jak na wagę złota. Cieszyłam się, że mogłam przelewać swoje pomysły na papier, potem w laptopa, a jeszcze lepsze było to, że docenialiście moje zapiski i chcieliście więcej. To były cudowne czasy :)

Co jakiś czas próbowałam wrócić i tworzyć nowe scenariusze, jednakże było to dosyć ciężkie, nie ukrywam. Wydaje mi się, że straciłam do tego zapał, ciągle brakowało mi czasu na wszystko. Oczywiście to nie tak, że przez tyle czasu tutaj nie zaglądałam, oj nie. Widziałam Wasze komentarze, ale nie miałam na tyle sił i odwagi, by cokolwiek odpisać. Chciałam wrócić wcześniej, w pewnym momencie nawet się bałam, że skoro tyle czasu nic nie wstawiałam, moje blogi mogą zniknąć, a tego bym bardzo żałowała. Włożyłam w nie naprawdę dużo czasu i serca. Zresztą, wiedzieliście o tym prawda?

Pisząc to, nawet nie wiecie jak bardzo się stresuję. Wiem, że minęło naprawdę dużo czasu, powstało mnóstwo innych blogów, teraz nawet można publikować swoje treści na wattpad itp, a tym swoim zniknięciem pewnie strzeliłam sobie w kolano, bo nie wiem czy wciąż na mnie czekacie. Wiem jakie to uczucie, gdy czeka się na coś nowego od ulubionego autora, a on nagle nie daje znaku życia i wiesz, że już nigdy możesz się nie doczekać...

Chcę pisać nadal, bo okropnie mi tego brakuje. Nie wiem czy mój styl pisania wciąż będzie taki sam. Nie będę już składać żadnych obietnic bez pokrycia, bo to nie ma sensu. Przez te lata pisząc na inne tematy, zdałam sobie sprawę, że nic tak nie odrzuca od pasji jak usilne i rozpaczliwe poszukiwanie weny. Ma prawo się wypalić, zupełnie jak człowiek. 

Mam nadzieję, że ktoś z Was jednak na mnie czeka i o mnie nie zapomniał. Bo ja mimo wszystko, zawsze o Was pamiętałam i przykro mi, że tak to się wszystko potoczyło. Mam w zanadrzu kilka pomysłów, ale narazie muszę się przygotować do powrotu. Krok po kroku chcę ogarnąć blogi, ewentualnie wprowadzić drobne zmiany. Zmieniłam też nazwę strony na fb ---> klik, bo byłam kojarzona nie tylko ze scenariuszami.

Planowałam krótszy post, ale oczywiście nie mogłam inaczej :) 5-letnia rozłąka jednak zobowiązuje do pewnych wyjaśnień. Przepraszam za wszystko i dziękuję za to, że czytaliście moją twórczość. Za krytykę, która nie była ława do przełknięcia, za super motywujące do pracy słowa, za luźne komentarze, które sprawiały, że się uśmiechałam i byłam rozbawiona jednocześnie. To wszystko mnie bardzo uszczęśliwiało i mogę śmiało napisać, że był to mój najlepszy czas blogowania, bo nigdy nie miałam tak wielu czytelników i tyle wiary w siebie, co wtedy :) A to wszystko dzięki Wam. Do szybkiego zobaczenia. Mam nadzieję.

~Krystal 

 


 

27 maja 2015

Ogłoszenie parafialne

 Wiem, że długo mnie nie było, przepraszam >.< 
Ostatnio zdałam sobie sprawę, że ciągle Was tylko przepraszam, obiecuję, przepraszam i znów obiecuję. Tak być nie może! Non stop Wam obiecuję częstsze scenariusze, a w rzeczywistości tylko znikam i pojawiam się, gdy dopadną mnie wyrzuty sumienia i smutek, że kompletnie nie dbam o Was, o moich czytelników T.T Dlatego długo przymierzałam się do napisania tego wpisu...
Wiem, że moje tłumaczenia mogą Wam się nie spodobać, bo przecież Krystal ciągle obiecuje i nie dotrzymuje słowa, rzadko się odzywa, nie ma czasu i wymyśla coraz to nowsze wymówki, co równa się coraz rzadszym dodawaniem postów, a dopiero co pisała, że znajdzie czas i postara się pisać częściej. Cóż...może to kwesta presji, może kwestia czasu albo po prostu wypalenia. Sama nie wiem :/ 
 Mam nadzieję, że mi wybaczycie i zrozumiecie, chociaż, gdybym ja była na Waszym miejscu, bardzo by mnie to wkurzało, że czekam na konkretny scenariusz w nieskończoność.
Niedawno się przeprowadziłam, skupiam na nauce i znalazłam nową pracę. Mam nadzieję, że "nowy start" zmieni moje podejście i nabiorę "świeżości". 
Nie będę Wam już nic obiecywała, bo to chyba nie ma najmniejszego sensu. Będę pisać w swoim tempie, a gdy coś dodam, na pewno to zauważycie :) Będę w zamian dawać znać o sobie częściej i odpisywać na Wasze wiadomości :)

Przepraszam i dziękuję T.T


19 marca 2015

CNBLUE - Gdy jesteście zmuszeni do aranżowanego małżeństwa (Yonghwa)



          Siedziałaś na łóżku w swoim pokoju, cicho szlochając. W tej chwili tak bardzo nienawidziłaś świata i ludzi, którzy przebywali w twoim otoczeniu. Wiedziałaś, że nie powinnaś, ale w ten sposób myślałaś nawet o swoich własnych rodzicach! A dlaczego? A dlatego, że twoi rodziciele postanowili sami zadecydować o twojej przyszłości, nie pytając cię o zdanie... 
- _____, kochanie, otwórz! - usłyszałaś pukanie do drzwi. 
- SHIRO! - krzyknęłaś wściekle, spoglądając na drzwi. - NIENAWIDZĘ WAS, SŁYSZYSZ!!!
- Rozumiem, że jesteś zdenerwowana, ale to jedyne rozsądne wyjście - udawałaś, że jej nie słyszysz, ale niestety każde słowo twojej matki docierało do twojego mózgu ze zdwojoną siłą, sprawiając, że miałaś ochotę chwycić cokolwiek i cisnąć w drzwi. - Mamy trudną sytuację, musisz nas zrozumieć...
- A kto zrozumie MNIE? - zapytałaś łamiącym się głosem. - Czy choć przez chwilę pomyśleliście o MNIE? Jak JA się z tym czuję? Jestem za młoda na MAŁŻEŃSTWO! - wykrzykiwałaś zrozpaczona.