Tutaj Krystal! ^^ Nie martwcie się o mnie. Żyję i mam się dobrze. Prawie...
Wiem, że ciągle Wam obiecuję nowy scenariusz, ale póki co ani widu ani słychu, za co Was bardzo przepraszam :(
Ostatnio jestem tak zabiegana... Jeśli wcześniej myślałam i narzekałam, że mam mało czasu na cokolwiek, to byłam w błędzie. TERAZ naprawdę nie mam czasu kompletnie na nic. Praktycznie nie mam mnie w domu. Praca. Szkoła. Chwila wypoczynku. Praca. Szkoła. Chwila wypoczynku. I tak w kółko. Mam na głowie masę rzeczy, do której dopisuję nowe, a których nie mam nawet kiedy zrealizować (nauka, pisanie prac semestralnych, czytanie lektur czy chociażby zwykłe porządki w pokoju i poukładanie kosmetyków, które walają się dosłownie wszędzie - moja mama chyba lada dzień mnie zabije xD). W dodatku sama nie czuję się najlepiej, bo mam głupie wrażenie, że utknęłam w jakiejś cholernej czasoprzestrzeni - w moim życiu i w mniej więcej tym samym czasie, co rok temu, powtarzają się problemy rodzinne, z którymi ciężko mi się uporać, przez co każdy członek mojej rodziny jest totalnie rozchwiany emocjonalnie >.< Spróbujcie do tego dołożyć inne obowiązki, a Wasze życie zaczyna być męczące...
Nie to, że się żalę, ale uznałam, że powinniście wiedzieć. Tęsknię za Wami wszystkimi, za pisaniem, za wymyślaniem coraz to nowszych scenariuszy i totalnie różnych ich tematyk jak i odmiennych bohaterów, którzy czasami są dla mnie prawdziwym wyzwaniem.
Niemniej jednak NIE ZAWIESZAM BLOGA! (w życiu!) Potrzebuję po prostu trochę czasu, by wszystko sobie poukładać. W każdej chwili mogę coś naskrobać i wrzucić (kto wie?). Mam nadzieję, że nastąpi to bardzo szybko i znów będę mogła dla Was pisać :)
Nie zapomnijcie o mnie, proszę ;*
K-popowe scenariusze dla wszystkich, którzy są fanami k-popu i chcieliby poczytać co nieco o swoich idolach/biasach xD
.
Pierwszy polski blog z k-popowymi scenariuszami.
Wszystkie scenariusze są mojego autorstwa! Kopiowanie i rozpowszechnianie - zabronione!
Strony
27 października 2013
3 października 2013
BTOB - Gdy zostaje kontuzjowany (Minhyuk)

Miałaś piękny sen. Śniło ci się, że Lee Minhyuk z BTOB był twoim chłopakiem. To było coś niesamowitego! Z jednej strony był uroczy i zabawny, ale z drugiej męski i przystojny. Nie pamiętałaś, o czym dokładnie śniłaś, ale wiedziałaś jedno - jego osoby tak szybko nie wymażesz z sennego marzenia...
Już miałaś odnotować sobie w głowie, że koniecznie musisz opowiedzieć swojej przyjaciółce tak cudowny sen, gdy coś albo ktoś ci przeszkodził...
Poczułaś delikatny dotyk na czole, potem na policzku, a na końcu na ustach. Zaintrygowana, chcąc nie chcąc, obudziłaś się. Zanim jeszcze otworzyłaś oczy, postanowiłaś, że nakrzyczysz na tego głupka, który śmiał przerwać twój sen, ale...
- Oppa? - zamrugałaś dwukrotnie.
Nie usłyszałaś odpowiedzi. Otrzymałaś za to promienny uśmiech od chłopaka, leżącego tuż obok. Wpatrywał się w ciebie ze szczerym uwielbieniem, który doskonale widziałaś w jego ciemnych tęczówkach. I nagle zrozumiałaś, że to nie był sen...
- Oppa? - powtórzyłaś, wciąż zaskoczona. - Byłeś tu całą noc?
13 września 2013
B.A.P - Gdy cię nie lubi (Youngjae)
To był pierwszy dzień w twojej nowej pracy. Po krótkim szkoleniu i szybkiej nauce jak prawidłowo obsługiwać i parzyć kawę (co według ciebie było pestką), zaczęłaś pracę w niewielkiej kawiarence na przedmieściach Seulu. Może i nie była najpopularniejsza w okolicy, ale miała coś, czego inne nie posiadały: ciszę i spokój, całkiem dobrą kawę i przystępną cenę. Kto by się nie skusił?
Podniosłaś głowę znad właśnie robionej kawy, słysząc wesoło dzwoniący dzwoneczek, obwieszczający, że ktoś wszedł do kawiarni. Był to chłopak. Wysoki, szczupły, elegancko ubrany. Jedyne co mu nie pasowało do tego image'u, to jakiś głupi kapelusz. Klienci zerkali na niego ukradkiem, ale ten nie zwracał na nich uwagi, jakby kompletnie nie przejmował się opinią innych.
- Annyonghaseyo! - przywitałaś go radośnie, kłaniając się. Byłaś w doskonałym humorze i chciałaś dać z siebie wszystko, by pokazać, że mimo, iż jesteś nowa, świetnie sobie radzisz.
Ku twojemu zdziwieniu, chłopak nawet na ciebie nie spojrzał. Kiwnął tylko lekko głową, wlepiając wzrok w stolik, do którego właśnie się udawał. Zasmuciłaś się odrobinę. No nic...może ma zły dzień?
6 września 2013
EXO-M - Gdy pokonuje swój strach (Luhan)
- Lulu, chodź tutaj!
- Wolę zostać na dole!
- Nie, chodź na górę, proooszę!
Wygięłaś usta, wychylając się za barierkę i patrząc na swojego przyjaciela, który siedział na trawie z założonymi rękoma. Nie wiedziałaś, jak go przekonać, by do ciebie dołączył...
- Mama powiedziała, że miejsca, które są wysoko położone, są niebezpieczne - upierał się przy swoim, przez co parsknęłaś śmiechem.
- Ale tu nie jest niebezpiecznie! Jest fajnie! - cieszyłaś się, podziwiając okolicę z góry. Tutaj wszystko wyglądało inaczej. No i Luhan był jeszcze mniejszy, niż zazwyczaj. Haha.
Chłopiec wstał, spoglądając w górę.
- To wygląda, jakby miało się zaraz rozpaść na kawałki - w jego głosie usłyszałaś obawę. - Spadniesz na dół i zrobisz sobie krzywdę!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.png)