.

.
Pierwszy polski blog z k-popowymi scenariuszami.
Wszystkie scenariusze są mojego autorstwa! Kopiowanie i rozpowszechnianie - zabronione!

8 czerwca 2013

EXO-M - Gdy udziela wywiadu (Kris)


          Ściskałaś mocno w dłoniach najnowszy numer "Yes Magazine". Po co? A choćby tylko dlatego, że znajdowało się w nim 50 pytań do Krisa! Niestety nie dane ci było przeczytać czasopisma, bo zaledwie spojrzałaś na pierwszą stronę, twoja osobista "przestrzeń" została brutalnie naruszona...
- Ej, chłopaki, ja tu próbuję czytać! - starałaś się wszystkich przekrzyczeć, ale zagłuszyły cię głośne rozmowy, śmiechy i brzdękanie talerzy. Strzeliłaś facepalma, marudząc pod nosem: - Faceci...
Że też zgodziłaś się na tę przeklętą kolację! Teraz też siedziałaś pomiędzy nimi, ściśnięta jak serdelka, łypiąc na każdego spode łba.
          W dormie EXO panował istny chaos! Rozumiałaś, że przygotowują się do comebacku, ale nie mogłaś zrozumieć jak wytrzymują będąc ze sobą jako cała dwunastka?! Byli zdecydowanie za głośni! Czy tylko ciebie zaczynała boleć głowa?
Chłopcy zaczęli jeść. Po treningu byli głodni jak wilki. Tylko dlaczego miałaś dziwne wrażenie, że kogoś brakuje?
- Gdzie jest Kris?
Wszyscy zerknęli w twoją stronę zaskoczeni, jakby dopiero teraz cię zauważyli. Czy ty naprawdę byłaś niewidzialna?! Chanyeol przełknął, po czym wypalił:
- Został dłużej.
Ta odpowiedź wcale cię nie zadowoliła, choć musiała, bo sekundę później znów byli zajęci konsumpcją. Wdychając, otworzyłaś czasopismo, trafiając od razu na wywiad.

19 maja 2013

EXO-M - Gdy wiek jest przeszkodą w miłości (Xiumin)


          Wracałaś z zakupów trzymając pełne siatki w obu dłoniach. Co chwilkę zerkałaś podenerwowana to na jedną, to na drugą. Miałaś dziwne wrażenie, że w połowie drogi do domu, po prostu nie wytrzymają i pękną, bo były zbyt przeciążone. Miałaś jednak nadzieję, że uda ci się je donieść, bez jakichkolwiek problemów technicznych. Ale nie...
          Reklamówki pękły z trzaskiem, tuż przed klatką schodową. Jęknęłaś rozdrażniona. A trzeba było wziąć tę płatną, mocniejszą siatkę, albo nie robić tak dużych zakupów!
Rzuciłaś się w kierunku uciekających jabłek, które potoczyły się we wszystkie strony. Już miałaś jedno złapać, gdy tuż przed nim pojawiła się czyjaś stopa. A dokładnie to trampek...
Spojrzałaś w górę niepewnie. To był chłopak. Jedyne słowo, które przyszło ci do głowy w tym momencie było: "Śliczny". Jego twarz okalały promienie słońca, oczy patrzyły na ciebie zdziwione. Był starszy od ciebie. I to bardzo. Mimo to, twoje serce zabiło szybciej. Był idealny. Miałaś wrażenie, że już go gdzieś widziałaś. Ale...to raczej niemożliwe. To jak strzała Amora...

24 kwietnia 2013

B.A.P - Gdy ciągle masz przez niego problemy (Zelo)


          Dziś był twój pierwszy dzień w nowej szkole. Rodzice musieli cię zapisać do niej, gdyż ojciec dostał nową pracę w zupełnie innej części miasta, toteż musieliście się przeprowadzić. Z przeprowadzką wiązała się też zmiana szkoły, bo byłoby głupotą dojeżdżanie do niej z drugiego końca Seulu.
          Czując jak drżą ci nogi, udałaś się w stronę dużego budynku, do którego zmierzali prawdopodobnie uczniowie tej szkoły - poznałaś ich po granatowych mundurkach.
Zatrzymałaś się na moment, by podnieść się na duchu, szepcząc do siebie ciche "Hwaiting", gdy to się stało.
Usłyszałaś jakieś szuranie, a potem krzyk:
- Z DROGI!!!
Spojrzałaś w bok przestraszona. Nawet nie zdążyłaś się ruszyć, ba, nawet pomyśleć o ucieczce, bo ktoś wpadł na ciebie. Zabolało.
Nim się zorientowałaś, leżałaś na ziemi. Na szczęście nic ci się nie stało, ale spotkanie z betonem nie było zbyt miękkie... Jęknęłaś z bólu.
- PABO! - zawołałaś ze złością. - Patrz jak chodzisz ty...ty... - urwałaś, spoglądając na osobę, która spowodowała ten wypadek.
          Był to chłopak. Chyba w twoim wieku. Zdziwiło cię nieco, że ma przefarbowane włosy, bo przecież nie mogliście tego robić! To zakazane! Leżał na ziemi jak placek z rozciągniętymi rękoma i nogami. Z jednej strony wyglądało to komicznie, ale z drugiej...

20 kwietnia 2013

SHINee - Gdy zakochuje się w trainee (Taemin)


          Byłaś jedną z trainee w niezwykle popularnej wytwórni SM Entertainment. Trenowałaś zaledwie rok, gdy dowiedziałaś się, że zadebiutujesz w pięcioosobowym girlsbandzie pod nazwą "Five Girls". Byłaś naprawdę wniebowzięta, gdy zostałaś o tym poinformowana i z każdym kolejnym dniem, starałaś się ciężko pracować, by wypaść jak najlepiej. Nigdy nie byłaś zbytnio blisko znanych gwiazd, ale od niedawna gościłaś w wytwórni tak często, że stało się to codziennością.
          Często też widywałaś swój ulubiony zespół SHINee, któremu kibicowałaś niemal od samego początku. A twoim ulubionym członkiem był nie kto inny, jak sam maknae Taemin. Podziwiałaś go i chciałaś być taka jak on. Był dla ciebie wzorem do naśladowania. Szkoda tylko, że o tym nie wiedział...
          Gdy po budynku rozeszła się wieść, że ty i twoje koleżanki będziecie nową grupą, nagle wszyscy się wami zainteresowali. Zagadywali na korytarzach, doradzali i co chwilkę dodawali otuchy, powtarzając: "Hwaiting" ze szczerym uśmiechem. SHINee również, co bardzo cię ucieszyło. Pewnego dnia zostałyście przedstawione właśnie temu zespołowi. Chłopcy okazali się być bardzo mili i z wielką chęcią opowiadali o swoich początkach. Było przy tym wiele dyskusji i śmiechu, ale ty wciąż patrzyłaś tylko na niego. W jednym momencie maknae spojrzał na ciebie z nieśmiałym uśmiechem, przez co zawstydzona spuściłaś głowę, uciekając gdzieś na bok. Przypomniała ci się sytuacja, gdy się przedstawiałaś. Z nerwów przekręciłaś swoje imię i skłoniłaś się tak nisko, że wszyscy dostali ataku śmiechu. Myślałaś, że zapadniesz się pod ziemię. Widząc jednak jego śmiech i słowa, że to nic takiego, zrobiło ci się ciepło na sercu.